czwartek, 24 marca 2016

ROZDZIAŁ VIII

Ostrzegam odrazu tu może być trochę krwawo...Z następnym rozdziałem czekajcie do poniedziałku/wtorku.




                                                                          ***
Wrócił do domu.Zadzwonił do niego telefon(współczesność).
-Halo?
-Sebastian?Z tej strony Sydney.Dzwonię w pewnej sprawie.-usłyszał huk
-Sydney?Co się dzieje.
-Trzymaj ją!Musisz do mnie przybyć!...natychmiast!-rozległa się cisza i rozmowa została przerwana.
-Sydney?Jesteś tu?-brak odpowiedzi.
Chyba coś się szykuje...Czas zabrać się do roboty...Szykuj się Shelly 
Ruszył w stronę drzwi i pognał do domu Sydney.

                                                                           ***
Biegł z prędkością światła.Ludzie idący chodnikiem nawet go nie zauważyli.Znalazł się pod domem koleżanki.Słychać było huk.
Co tam się dzieje?!
Wszedł do środka.(UWAGA2 NOWE POSTACI!!!)
W salonie kanapa była postrzępiona i puch uciekał z wnętrza.Zobaczył w kuchni powyginane noże.
Co to ma być?!
Z tyłu ktoś się do niego skradał.
Nareszcie!W końcu spełni się to co ma spełnić!
Osoba ta znowu za kołnierz wsadziła szpilkę ale była ona potężniejsza.Sebastian poczuł to i odwrócił się by zadać cios.Osoba padła na ziemię.Była ubrana w czarnej pelerynie.Kaptur osłaniający twarz opadł i ukazała się...
-Shelly!!!Niech ja cię...
-Powiedz to...
W drzwiach pojawiła się Sydney...oraz 2 inne osoby.Była to dziewczyna o piwnych oczach,bladej cerze oraz ciemno-brązowych włosach sięgających do łopatek.Za ta dziewczyną stał chłopaka miał niebieskie włosy,które opadały na jego szyję.Jego oczy świeciły błękitem.Obydwoje wyglądali na 20 lat.
-A ty dokąd się wybierasz?-powiedział chłopak i wokół Shelly pojawiła się lina skuta lodem.
-Ja...-nie mogła powiedzieć bo dziewczyna machnęła ręką i jej usta się zamknęły.
-Pierwsza zasada to nie przerywaj!W porządku?-podeszła do Sebastiana.
-Chyba tak...
-Nieźle nabroiła...Czas ją zamknąć...-wtedy otworzył się portal i wciągnął związaną dziewczynę.
Sebastian patrzył na to wszystko zdumiony.
-Seba w porządku?-spytała Sydney
-...yhy...Tylko przeżyłem szok..
-Już dobrze-pocieszyła go nieznajoma.-Rosaline May czarodziejka wiatru dla znajomych Rose
-Sydney Clearwater czarodziej wody-ukłonił się.
-Sebastian Michaelis...demon-był nieco zdziwiony.

                                                                      ***

-Nie masz szpilki?-spytał Sid(Sydney Clearwater)
-Nie wiem...na początku coś poczułem na plecach...
-Lepiej to sprawdzić-powiedziała Sydney.-Kto się odważy?
-Ja muszę lecieć.Trzeba zająć się więźniem-mrugnął okiem i znikł w końcu był to czarodziej
-Czyli tylko wy dwie zostałyście...
-Na to wygląda.-powiedziały obydwie jednocześnie.
Kurcze chyba się zabujałem...pomyślał Sebastian.
Kim on jest?czarodziejka rozmyślała starając się na niego nie patrzeć.
-Rose...sprawdź czy nie ma szpilki...-powiedziała Sydney
-Co?...Czemu ja?-zaczerwieniła się.
-No już ja nie gryzę...-uspokoił ją demon.
-Dobra...-powiedziała niechętnie Rose.
-To ja was zostawię samych...-powiedziała Sydney i poszła na górę ogarnąć po walce.
Czarodziejka i demon zostali sami...ich spojrzenia na chwile się skrzyżowały lecz na krótko...

Hanna.pngDzisiaj mamy Hanne (Montane XD)

Imię:Hannah
Nazwisko:Anafeloz
Rasa:demon
Status społeczny:pokojówka w posiadłości Trancy

Opisik:
Jest cichą i pokorną kobietą,co ją wyróżnia spośród innych demonów np.Sebastiana czy Claud'a.Kocha Aloisa Trancy i jego brata Lukę Macken.Właśnie Luka sprawił,że stała się inna.Odmienił jej życie.Zawarła z nim kontrakt z nim kontrakt,bo chłopiec chciał uratować brata(Aloisa Trancy). Gdy się kontrakt dopełnił i miała zjeść jego duszę on jej powiedział:Dziękuję.Jak mówi pierwszy raz spotkała człowieka,który dziękuje za spożycie jego duszy.Mimo,że hrabia Trancy wyrządził dla niej wiele krzywd(wydłubał oko na przykład) i ją obrażał to go kocha.Pod postacią człowieka ubiera się w kolory fioletu i bieli natomiast gdy jest demon w czarne kolory.Ma długie włosy o barwie jasnoniebieskiej.Jej oczy są ciemnoniebieskie pod prawdziwą postacią są czerwone jak na demonice przystało.Na lewym oku nosi bandaż po utracie oka.Potem je odzyskuje i formuje się na nim znak kontraktu.Ciekawostka jest to że ukrywa w przełyku demoniczny miecz o nazwie Laevatein.Jak twierdzi gdy się zranisz tym mieczem to rana się nie zagoi.Claude nazywa ją przez to pochwą.Oceniam ją na 50% fajności postaci.Trochę mnie wkurza ale czasem jest naprawdę fajna.

Hanna po utracie oka


 273416 100002551486095 6058576 n.jpgJako demon



Okohanny.jpgI znak jej kontraktu z Aloisem


W związku z tym że zaraz Wielkanoc to tym co świętują chcę złożyć życzonka:
 Jak zajączek barankowi życzy powodzenia, tak ja dzisiaj, uroczyście, ślę Tobie życzenia: wiosny radosnej i słońca, zdrowia i szczęścia bez końca.



6 komentarzy: