***
Ruszyli w kierunku drzwi prowadzących do centrum Żniwiarzy.Kosiarz je otworzył...
-Wchodź.-powiedział bezuczuciowo.
Pasożyt wszedł.Jego oczy zobaczyły wielki hol po którym pałętali się Żniwiarze.Niektórzy patrzyli na Sebastiana z odrazą myśleć ,że się włamał po dusze lecz tak nie było.Miał pokojowe zamiary.Można tam było spotkać Ronalda Knoxa.
-Widzę,że mamy gościa.-powiedział z entuzjazmem.-Dobra idę do sekreretarki(XD)
-Chodź.-wciąż był pusty.
Przeszli przez hol i znaleźli się pod drzwiami gabinetu Kosiarza.Na drzwiach pisało:William T.Spears-główny zarządca kontroli Żniwiarzy.Weszli do środka.Stało tam biurko,na którym był porządek mimo iż miał tyle papierów.Był tam też regał z księgami oraz zegar.
-Siadaj.-wskazał na krzesło,które znajdowało się naprzeciwko biurka.Sebastian usiadł.
-O co chodzi?-był zdenerwowany(przynajmniej tak wyglądał) jakby Sebastian zabierał mu cenny czas.
-Wiem gdzie jest księga...-powiedział bohater.
-....gdzie?...
-I w tym problem...bo osoba,która ją posiada to...Shelly...
-Jak to?Powiedz jak to się stało...Nie może jej do końca przeczytać!-zaczął być emocjonalny.
-Gdy wróciłem do domu poszedłem spać...Obudziłem się o trzeciej w nocy.Zszedłem na dół..i wtedy to zobaczyłem.Patrzyła strony w księdze...była zdenerwowana.Wyszła z pokoju więc skorzystałem z okazji i zerknąłem na księgę...
-O czym czytała?
-Patrzyła przedmioty bardzo podobne do szpilki...
-Czyli,że ona tobie ją wbiła...
-Tak...zdradziła mnie....Gdy wróciła nie zauważyłem tego...Była wściekła...chciała się zemścić za to,że inny demon zabił jej najbliższych...Chciała być taka jak ja...Wiesz kto jest tym sprawcą?
-...nie chciałbyś wiedzieć...
-Właśnie,że chcę...-był uparty.Shinigami westchnął.
-Tylko nie zdziw się...Z kim ostatnio się widziałeś?
-...czekaj czekaj...Claude?!
-....tak...Słuchaj nie możesz teraz wrócić do domu...jak przekroczysz jego próg to wymyśli inny spisek przeciwko tobie..Obawiam się też,że coś planuje też przeciwko mnie...Trzeba być ostrożnym...
-Znowu to uczucie...bezradność....
-Ejjj..jest jeszcze jedna sprawa...
-Jaka?
-Nie lepiej poczekać z tym...Sam się dowie
-William jaka to sprawa?
-Rozmawiałem z Sydney i powiedziała,że gdy coś złego zajdzie to zajmie się Shelly...
W tej chwili do okna zastukała sowa.Miała swych szponach list.William podszedł otworzył okno i zaczął czytać list.
-HMMM...czyli jednak możesz...
-Co mogę?
-Wracaj do domu...Shelly zniknęła...
-..yhy...dzięki za rozmowę
-Jakby coś się działo to informuj mnie... Radzę ci już iść...
-Aha...na razie...-wyszedł z budynku i udał się do domu.
-Sebciu!Papa!!!!-Greil posłał mu buziaczki i poszedł w przeciwnym kierunku.
-Czy zawsze musi mi coś przeszkadzać?Ruszył w kierunku domu.
Dziś będą upadłe aniołki(Xd)NajpierwAsh.
Imię:Ash
Nazwisko:Landers
Rasa:Upadły anioł
Status społeczny:Kamerdyner Królowej Wiktorii
Opisik:
Jest to męski odpowiednik Angeli Blanc(potem ją opiszę). Jest to również doradca Królowej. Ubiera się w większości białe kolory.Do walki używa rapiera.Jego oczy są odcienia fioletu a włosy bieli.Będą pod postacią Anioła,czyli pojawiają się jego skrzydła,pióra ze skrzydeł potrafią zranić przeciwnika(jak podczas walki jego z Sebastianem). Na początku anime wydaje się być spokojny,cichy,opanowany,całkowicie oddany królowej.Potem buntuje się się i uważa siebie za najlepszego.Nasz demon zajefany(Sebastian) od początku patrzył na niego z podejrzeniem.Nie mylił się.Gnie na końcu anime podczas walki z Sebastianem.Ponoć przestraszył się jego prawadziwj formy i wpadł w histerię.
Imię:Angela
Nazwisko:Blanc
Rasa:Upadły anioł
Status społeczny:Pokojówka Henry'ego Barrymore'a
Opisik:
Jest żeński odpowiednik Asha Landersa.Jest bardziej cicha niż on.To zupełne przeciwieństwo mężczyzny.Jej włosy są jasno-błękitne a oczy ciemno-fioletowe.Ubiera się w odcieniach lawendy i bieli.Na początku wydaje się być taka grzeczniutka,że tak powiem lecz potem torturując Sebastiana ujawnia swą prawdziwą naturę.Chciała się zaoferować Sebastianowi lecz jej odmówił(i dobrze!!On jest mój!!!Gdzie ze skrzydłami!!!). Oswoiła Pluta na co Sebastian był podejrzliwy jak u Asha.Ginie na końcu anime.
Normalna postać Asha/Angeli

Angela jako anioł
Nie za bardzo przepadam za tą dwójka...Wkurzają mnie wręcz powiem.Dobrze, że zginęli.
https://www.youtube.com/watch?v=M4Bv9Cs6dls
Link do walki Seby z Ashem
Ktoś idzie na wagary w poniedziałek?Ja powspominam Makai Ouji.
Yey,napisałaś kolejną część :D
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc to postać Angelii mnie rozwalała jak np.wparowała do kościoła i chciała "oczyścić" organizację religijną,albo gdy Finni się w niej zakochał xD.
To było dobre... albo ta zakonnica co zaczęła się świecić:Ona ma na sobie woń demona.
UsuńSeba:Bo ją naznaczyłem.
Ta scena z naznaczeniem mam ją przed oczami.
Dawno nie pisałam.Szpital...alergia i takie tam...Tam był słaby net
Byłaś w szpitalu?
UsuńWspółczuje,co ci się stało?
Albo przypomniało mi się gdy Angela robiła uniki przed nożami Seba,a William ją sekatorem do ściany przybił xD
na jeja.pl ci napize
Usuń