piątek, 7 października 2016

ROZDZIAŁ 29

Wprowadzam cyfry arabskie,bo już się gubie XD.Co do niespodzianki:Miałam zaśpiewać kilka nutek,lecz mój rzadko używany sprzęt rozwalił się.Teraz bez mikrofonu nic nie zdziałam więc kiedy znowu kupie nowy i poćwiczę jaszcze więcej to może coś zapodam.Nie wiem kiedy to będzie,ale was poinformuje. Ostatnio dostałam mocnej weny więc nie będę marnować.Przecież wena to moja ojczyzna!(i znowu Inwokacja XD)

                                  ***
Ostatnio często myślał o słowach Ghazana.Musiał znaleźć bibliotekę...bilbliotekę w miejscu gdzie spotykają się cztery kontynenty.Ale przecież nie ma takiego miejsca.Wszystkie kontynenty są oddzielone oceanem!Nie rozumial tego.To było specyficzne w magu ziemj..mówił zagadkami.Rozległo się pukanie do jego pokoju. Sebastian wciąż myślał.Drzwi lekko się uchyliły.Ukazały się tylko piwne oczy.
-Sebastian? - Cicho szepnęła.To wystarczyło,aby zamrugał gwałtownie i spojrzał w jej stronę. - Mogę wejść? - Spytała się niepewnie(Tylko nie odwal tu lemona Shirley...chociaż czemu nie😏😏😏.Potem pewnie jakiegoś pornola 😉).
-Coś się stało ,że przyszłaś do mnie? (Moje skojarzenie:Najpierw zgwałcić,potem wykastrować a na końcu zabić XD.Jestem zboczona 😄).
-Chodzi o tą bibliotekę...powiedzmy,że pomogę Ci ją znaleźć...no chyba,że wolisz sam ją znaleźć. - Chciała mu pomóc,jednak nie wyobrażała sobie tego na siłę.
-...rozumiem...hmmmm...czemu nie?Chętnie przyjmę twą pomoc(pod warunkiem ,że zostaniesz moim koteczkiem XD 😂😂😂).
-N-naprawdę?To świetnie.Kiedy chciałbyś wyruszyć?Mi nie przeszkadza kiedy...możemy nawet teraz wyruszać. - Zaczęła mówić tym swoim głosem pełnym radości.
-.....yyyyy...A wiesz gdzie się znajduje ta biblioteka? - Trochę wstydził się przyznać,że nie wie o miejscu gdzie znajduje się budynek.
-A co o nim wiesz? - Słyszała trochę o tym miejscu.
-Wiem tylko,że jest tam gdzie spotykają się cztery kontynenty...Tylko tyle. - Powiedział to co usłyszał z ust Ghazana.
-Hmmmm...wiem kto może nam pomóc... - Przypomniała sobie o pewnej osobie.Był nim pewnien mistrz,który ją nauczył wielu rzeczy.
-Kto to taki? - Był ciekawy kto umie zinterpretować tą "zagadkę",którą zadał mu mag ziemi.
-Trzeba się udać do południowej świątyni powietrza. - Dobrze znała to miejsce.Tam zakończyła swoje szkolenie na maga powietrza.
-Mogę już ruszać...idziemy? - Wstał i narzucił na swe plecy płaszcz wiszący na krześle.
-W takim razie... - Zerwał się wiatr i w ścianie pojawiła się dziura.W niej ukazała się świątynia.Ogromny biały budynek o niebieskim dachu z 5 wieżami.Jedna-największa dotykała chmur.Znajdowała się w górach.Wziął głęboki wdech i przeszedł przez portal razem z Rose.Tak oto zaczęła się jego tułaczka po świecie magów.

                                    ***
Przenieśmy się teraz do świata ludzkiego.Tam jak zwykle spotkamy Daphne,która(próbuje ekhem ekhem Willa.No bez przesady...w sumie? Palnijcie mnie w ten ciumowaty i zboczony łeb XD) próbuje zabrać kosę dla Williama.Biedak ledwo co wytrzymuje z nią.
-No Will...daj mi na 5 minut...proszę - Zrobiła spojrzenie jak dziecko, które chce namówić na coś rodzica.
-A nie potniesz mi niczego? - Ta dziewczyna go rozśmieszała,kilka razy się przez to śmiał.
-Czy ja jestem idiotką?Wiem do czego to urządzenie jest zdolne...nie jestem taka jak Grell... - Przevoeż nikogo by nie pocięła kosą bez powodu.Jednak jest pewna osoba,która ją denerwuje...Sid.
-Niech ci będzie...dam ci ją tylko na 5 minut...5 MINUT. - Ulitował się nad nią i pozwolił by wzięła kosę z jego rąk.Uważnie ją obserwował.Jedno zabicie kogoś to będzie mieć kłopoty.Uradowana dziewczyna dokładnie objerzała kosę.Potem ćwiczyła ciosy przecinając powietrze.
-Fajny ten twój sekator Will...trzymaj. - Oddała sekator dla właściciela.
-Dzięki...zbieram się już...jak zwykle miło było z tobą Daphne.Do zobaczenia. - Przybili sobie żółwik i piątkę.Wkrótce William zniknął za dachami budynków. Nic do siebie nie czuli oprócz przyjaźni.Żadnej sympatii ani zauroczenia. Normalna przyjaźń i tyle. Ruszyła dalej przed siebie. Ktoś znalazł się tuż za nią i zrobił jej stereo(to coś takiego, że zachodzisz gościa od tyłu i otwartymi dłońmi klepiesz po uszach.).Ten ktosiek miał twarzy szeroki uśmiech.
-Wiesz jak to boli Sid!? - Teraz huczało jej w uszach.
-A skąd wiesz, że ja takie rzeczy ci robię?  - Tylko on robił jej tskie rzeczy,a przynajmniej był zdolny do nich.
-Bo tylko ty tak robisz dla mnie.
-Skoro tak to...mogę być twoim pieskiem? - Teraz to ją zgasił...na jej twarzy pojawiła się mina w rodzaju WTF!?!?CO MU ODWALIŁO!?!?
-............słucham? - Milczała przez dobre 5 minut.
-Czy mogę być twoim pieskiem?... Hau hau - Aż zaszczekał jak zwierzę.
-Wiesz co...w domu mam smycz,chodź założę ci jaszcze obrożę do tego. - Tak jak powiedziała w końcu znaleźli się u niej w domu. - Zaczekaj tu a ja idę wiesz po co. - Mrugnęła do niego i poszła szukać smyczy i obroży. Tak naprawę to nie posiadała tych rzeczy.Jednak wzięła coś lepszego...była to patelnia(hihihihi).Cicho podkradła się do Sida i BUM!Ten padł na ziemię od razu.
-No...przynajmniej będziesz cicho. -Ten leżał na podłodze przy okazji wycierając ją.Myślała co by tu z nim zrobić.Przypomniała sobie,że ma ogromną szafę w sypialni na piętrze.Uśmiechnęła się wrednie patrząc na nieprzytomnego maga wody.Wzięła go za ręce i zaczęła wciągać po schodach.Była dość silna więc szybko poszło.Sid ani razu się nie obudził.Otworzyła drzwi od szafy i myślała nad sposobem w jaki by uwięziła swoją "ofiarę".Wzięła go za ramienia podnosząc go i wpychając do szafy.Szybko zamknęła drzwi.Chciała już odejść,lecz drzwi się otworzyły a z nich wypadł Sid.Poleciał prosto na nią powalając ją na podłogę. Ta jęknęła niezadowolona i czekła póki się nie obudzi.Coraz patrzyła na zegarek.Kiedy wskazówki wybiły 15:45 w końcu zaczął się budzić.
-No no...a co tu się robi? - Momentalnie wykorzystał tą sytuację przeciw niej.
-No nic...możesz ze mnie zejść? - Starała się być spokojna.
-Hmmm...jeszcze chwilkę tak poleżę.Dobra z ciebie poduszka. - Wtulił się w nią jak małe dziecko w mamę.
-Sid...wszystko gra?To do ciebie nie podobne... - Pierwszy raz ją tak przytulił.To było trochę dziwne.
-Wszystko gra... - Pomógł jej wstać.
-Dzięki... - Obydwoje stali na nogach.Ten znowu się przytulił.Nie protestowała.Położyła ręce na jego plecach tym samym odwzajemniając uścisk.Po kilkunastu minutach rozdzielili się.Znowu byli na dole.
-Na mnie już pora...znowu będzie u mnie sesja. - Nie chciało mu się iść, ale musiał.
-Rozumiem...powodzenia w nauce.
-Byłbym zapomniał...To za patelnie. - Lekko trzepnął ją w głowę. - A to za resztę. - Lekko ją pocałował.Nie wiedziała co zrobić.Po prostu stała targana przez swe emocje.Odsunął się i się pożegnał.Wyszedł z domu zostawiając ją samą.Oparła się o ścianę.Nie wierzyła w to co się stało kilka minut temu. Ten pocałunek był taki przyjemny.Jak ochłoda podczas upalnego dnia.Miała nadzieję, że jaszcze kiedyś to zrobi. On zresztą,też chciał to powtórzyć i zrobi to niebawem.

I teraz mam 2 możliwości:
1."Przeplatanka" z rozdziałami, czyli raz Claude&Shell a raz Sebastian&Rose oraz Sid&Daphne.
2.Mam do pierwszych dwóch par ciekawe wątki i musiałabym je rozbudować na jakieś 3 góra 5 rozdziałów.
Więc pytam się co chcecie?Tą "przeplatankę" czy może kilka rozdziałów pod rząd z tymi samymi postaciami Jeśli to drugie to kogo chcecie na początek?

6 komentarzy:

  1. KA-KA-KA-Kawaii tyle przytulsków jest w tym rozdziale, taki tulaśny rozdział ^^
    Czyli Sid to taka chodząca klima ? Przydałby mi się xD a na fragmencie z patelnią normalnie się załamałam xD Już słyszę u nich te weselne dzwony ^^
    Hmmm a z wyboru to opcja druga wybieram cię !!
    Całuski miszczu ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za słodka jestem. Sid zaraz się baaaardzo zmieni ;).Sama oceń na co,ale szczena może opaść XD.Wybieraj mnie na swojego koteczka !!!!Sorry,ale mam zboczone myśli XD(TO PRZEZ CIEBIE!!!)Ja również całuje rączki i nóżki :***

      Usuń
  2. Ciekawy rozdział mistrzu, jeżeli o mnie chodzi to wolałbym przeplatankę.
    Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałem napisać: znowu pełno przytulasów i nawet kissy xD.

      Usuń
    2. Może powinnam dać trochę zmiany?Hmmmm...za dużo nasłuchałam się Kazu XD i śpiewam XD.Na razie w opcjach pisania mam 1:1.Ja nie wiem czy mam ingerować w te sprawy.W ostatwczności to zrobie.

      Usuń