Miał być to na początku rozdział ale inaczej wyszło.A więc :"Abra kadabra czary mary nie zarucha demon stary "-Merida 102,naaaajlepsza forever. Moja BFF.
P.S.Chyba to zaklęcie nie działa.XD
***
Sebastian stał przed swoim nowym domem. Był 2-piętrowy.Posiadał 2 łazienki, kuchnie, salon, korytarz oraz 2 pokoje. Wszedł po schodach na ganek gdzie stała ławka i stół wykonane z drewna. Przekręcił klucz w zamku i otworzył drzwi. Wszystko było tu nowe. Wystrój wnętrza wyglądał bardzo nowocześnie. Kanapa w salonie była wykonana z czarnej skóry. Na ścianie wisiał telewizor. W całym domu dominowały kolory:Szary,srebrny, biały i czarny.Trochę to odzwierciedlało jego tajemniczy charakter.Był padnięty i poszedł na piętro do sypialni. Padł na 2-osobowe łóżko.
Witaj w nowym domu Sebastian.
Zamknął oczy i zasnął.
***
(Dla niekumatych jak Sebastian ^^ :Jesteśmy we śnie Sebka)
Rose przyszła sprawdzić czy z Sebastianem wszystko dobrze, to znaczy czy przypadkiem niczego nie podpalił albo coś tam innego (zostawiam wam resztę ;)...choć ktoś ma na myśli 500+ XD).Zapukała do drzwi i po chwili otworzył jej czarnowłosy.
-Mogę wejść? -Nie chciała mu się narzucać. Nie lubiła przeszkadzać innym.
-Jasne, wejdź. -Przepuścił ją w drzwiach z lekkim uśmiechem na twarzy.
Zdjęła obuwie.
-Jednak niczego nie spaliłeś -miała na twarzy wredny uśmiech.
-Jeszcze nie widzę takiej potrzeby. -również odpowiedział tym samym wyrazem twarzy, co Rose.Zbliżył się do niej.
-Z tobą wszystko dobrze? Zaczynam się ciebie bać. -Była zaskoczona jego posunięciem.
-Zajebiście ze mną. Nigdy się tak nie czułem. -Im robił krok bliżej do niej, to Rose cofała się o krok. I tak w kółko póki jej plecy nie dotknęły ściany.Uśmiechnął się triumfująco.Jego ręce znalazły się po dwóch stronach jej głowy. Prawa ręka po prawej stronie ;lewa ręka po lewej stronie.
-Boisz się? -Patrzył na nią, a w szczególności na jej oczy.
-Skądże. -Unikała jego wzroku, wiedziała, że kłamie, ale wstydziła się powiedzieć prawdy.
-To spójrz na mnie,jeśli się mnie nie boisz. -Chciał wiedzieć czy ma się dalej posunąć. Jeśli nie spojrzy to odejdzie od niej, natomiast gdy ich spojrzenia się zetkną to zrobi więcej. Po kilku chwilach jej szare oczy ujrzały te czerwone, pełne pożądania.Zbliżył swoją twarz do jej twarzy. Bez chwili zastanowienia pocałował ją namiętnie. Nie wiedziała co robić. Zaskoczyła ją tym czynem. Po kilku seriach namiętnych pocałunków objęła jego plecy,tym samym przyciągając go do siebie.Poczuł co zrobiła i lekko się uśmiechnął przez pocałunki.Po kilku minutach odsunął swe usta od jej ust po to aby zaczerpnąć powietrza. -Chcesz,abym kontynuował?-spojrzał na jej twarz,która była lekko czerwona.
-.........tak. -Spuściła wzrok zawstydzona.
-Rozumiem....postaram się być delikatny. -Dotknął dłonią jej czerwonego policzka.Ta tylko pokiwała głową.Znowu wrócił do jej ust. Wziął ją na ręce. Jego uścisk był zarazem delikatny i stanowczy. Lekko muskał jej usta idąc do sypialni. (tutaj myślę :Kurde nie dam rady!!!!A moje autorskie ja:Dasz radę Shirley!!!!)
Zamknął drzwi sypialni i postawił ją na podłodze.Objął ją w talii,Rose trzymała ręce na jego ramionach. Patrzyli sobie w oczy.Mogliby tak całą wieczność,ale czas płynął szybko i w jednym kierunku.Sebastian schylił głowę tak ,że teraz byli na równi.Ich nosy(noski noski)się dotykały.I robili noski-noski(kawaii). Niespodziewanie wziął dziewczynę na ręce i szybki krokiem poszedł w stronę łóżka.Rzucił ją na materac(jaki ty awww brutalny) zerwał jej bluzkę pozostawiając ją tylko w samym staniku a następnie klęcząc nad nią zaczął składać pocałunki na jej biuście. Jego oddech z każdą chwilą stawał się coraz bardziej cieplejszy. W jego spodniach zaczęło pojawiać się coraz większe wybrzuszenie. Z jej ust wydobywały się ciche westchnienia. Na jej twarzy pojawiał się coraz większy rumieniec.Jej zachowanie coraz bardziej go podniecało. Zdjął pasek swoich spodni biorąc go w dłonie.Patrzył na nią uwodzicielskim wzrokiem.Zabrał się za guzik swoich spodni. Cały czas patrzył na jej piersi. Zaczęło ją to zawstydzać. Jego ręce powędrowały do jej spodni.Jego palce drażniły guzik jej spodni.
- Seb-Sebastian.. przestań...
-Podoba ci się to?
Wzdychała. Wstał i wyszedł z sypialni.
- Eeee......
Ciekawe co powie na to?Z szafki wyjął słoiczek płynnego miodu.Do tego w ręce trzymał łyżkę do miodu.Udał się na schody trzymając za plecami rzeczy z kuchni. Już się chciała ubierać.Szedł uwodzicielskim krokiem .Zapukał 3 razy do drzwi.Niechcący rozpiełą swój stanik bo przestraszyła się pukania.Wszedł do środka.Patrzył na nią z wielkim uśmiechem na twarzy.
- C-Co.... ?
-Nic nic-podszedł do niej uprzednio stawiając na szafce nocnej miód i łyżeczkę do miodu.
-....
Położył kolano miedzy jej udami i patrzył na jej ciało.Gdy się wystarczająco przyjrzał jej ciału odkręcił słoik z miodem i zanurzył w nim drewnianą łyżkę.Patrzył na nią tymi swoimi czerwonymi oczami. Wyjął łyżkę, która była w słodkiej substancji. Następnie zaczął kapać miodem na niektóre miejsca. Szyja...dekolt...brzuch...policzki. Odstawił łyżkę z powrotem do miodu.Zbliżył się do jej policzków gdzie było kilka kropel miodu. Zaczął zlizywać delektując się słodkim smakiem miodu. Wziął na palec trochę miodu z jej szyi. Przyłożył palec to ust.
-Spróbuj...-pokiwała głową. Gdy lekko otworzyła swe usta włożył jej palec do ust.Gdy spróbowała miodu zabrał palec.
-Smakowało?
-Bardzo...jest bardzo słodki. -Miała teraz rozmarzoną minę. Potem zaczął zjadać miód z reszty jej ciała. Gdy się skończył dał jej znowu spróbować. Ale dla Sebastiana wciąż było za mało, chciał dużo więcej. Pozbył się swojej koszulki rzucając ją w kąt pokoju, tak samo zrobił ze spodniami. Teraz był w samych bokserkach. Położyła ręce na jego umięśnionych ramionach. Teraz to Sebastian poszedł na całość. Pozbył się reszty ich bielizny i wiecie co się dalej stało. Ale nie mieli się czego obawiać albowiem Sebastian miał gumkę na ołówek . (teraz to naprawdę jestem chora. ;-;). Słychać było ciche jęki Rose, a także przyspieszony oddech Sebastiana.Gdy się wszystko skończyło opadł obok niej zmęczony. Ciężko oddychał. (kurde rosyjskie literki ze mną walczą!). Oparła głowę o jego ramię. Jego klatka piersiowa unosiła się i opadała pod kołdrą. Wkrótce zmorzył ich sen.Zanim zamknął oczy powiedział ciche dziękuję i położył rękę na jej plecach.
***
Obudził się w swoim łóżku, ale obok nie było Rose. Uświadomił sobie, że to był sen...bardzo piękny sen. Uśmiechnął się na wspomnienia i wstał z łóżka, aby powitać nowy dzień
Pisząc to miałam drobne wątpliwości. Jeszcze dopisywałam różne rzeczy, ale dla dobra mojej psychiki i przy okazji waszej usunęłam kilka zdań. To mój pierwszy lemon więc nie wiem czy mi dobrze wypadł. Może potem będą lepsze. Kogo teraz chcecie?
Mistrzu ty zboczyńcu! Przez długi czas nie tknę miodu...
OdpowiedzUsuńDobry lemon, następny zrób z Klaudiuszem ( ͡° ͜ʖ ͡°).
Wpadłam na ten pomysł z miodem, bo jem codziennie na śniadanie miód.Tak słodze sobie każdy dzień XD.I z tym zboczeniem to prawda. A z Klaudiuszem to może być gorzej. Wcześniej jeszcze jak pisałam to za dużo rzeczy było opisane. Byś uznał mnie już za jeszcze bardziej zboczoną pisarkę.
UsuńEj no nie wiedziałam że tu napiszesz to "zaklęcie " xD
OdpowiedzUsuńNiezła cytrynka * lenny face* ( nie chce mi się tego szukać po internetach )
Pisz pisz dalej ( tylko o rozdziałach nie zapomnij )
Nie zapomnę kochana.I wciąż mają być jajojce?
UsuńCo ? Ja nic o tym nie wiem \_(¤..¤)_/
UsuńNieważne nieważne....nic nie mówiłam XD
UsuńOj oj Shirley poszłaś po całości to było mega zboczone ! Oj cała byłam czerwona jak burak gdy zaczęłam czytać :) Oj Lemon jest naprawdę dobry <3 Zgadzam się z Adim następny niech będzie z Klaudiuszem. Resztę rozdziałów dokończę jutro ;) Pozdrawiam :D
OdpowiedzUsuńCzasem mi tak odwali i jestem zboczona. Dlatego znalazł się ten pomysł na lemony. Lemon z Klaudiuszem będzie baaardzo interesujący. Niestety moje zboczenie czasem przekracza granice i zdarza się, że mogę za bardzo się rozpisywać w niektórych rzeczach. Wtedy to naprawdę jestem zboczona na więcej niż 100%.Czytaj rozdziały czytaj. Na najnowszym dałam coś, co ciebie zainteresuje
UsuńTak oj ciekawość mnie zżera więc zacznę czytać ;)
Usuń