poniedziałek, 5 września 2016

ROZDZIAŁ XXV

Dzień dobry mój kochany ludu.Mam dobrą wiadomość dla tych co lubią mnie tu czytać i mają Wattpada ^^.Otóż moi drodzy czytelnicy zaczęłam pisać na Wattpadzie pewne ff dotyczące :Kuroshitsuji i RWBY. Tytuł opowiadania:Kuroshitsuji & RWBY (autor Shirley Phantomhive).

                                  ***
Sebastian ostatnio chodził bardzo wkurzony. To przez treningi, które miał z Sidem. Brunet miał ochotę spalić go na popiół. Ale dlaczego tego nie zrobił? Otóż wiedział, że Rose traktuje maga wody jak brata odkąd zerwła z nim. Nie chciała by odszedł. To też między innymi wkurzało Sebastiana. Jeszcze chwila, a mógłby pomyśleć, że chce wrócić do Sida. To by było najgorsze, co mogłoby się mu przytrafić. Nie chciał tego i Rose dobrze o tym wiedziała;Wiedziała, że ją kocha.Ta cała sprawa z magią zaczynała go męczyć, chciał uciec i nigdy nie wrócić. Jednak gdy usłyszał konsekwencje, które mówiły co się dzieje bez używania magii to mógł tylko pomarzyć o dawnym życiu. Zaczął to i musiał to skończyć choćby nie wiem co.

                                ***
Leżał w łóżku patrząc się w sufit. Przypomniał sobie o bibliotece, o której mówił mu Ghazan.Nie wiedział gdzie się znajduje, nie mówiąc już o istnieniu. Żaden człowiek ani inne żyjące istoty nie wiedziały o tym. Tylko niektóre duchy miały wiedzę na temat tego miejsca. Jednak takie przypadki były bardzo rzadkie. Mimo wielu pytań zasnął.

                              ***
Sid wiedział, że dzisiaj jest niezwykła noc. Takie wydarzenie następuje raz na miesiąc-Całkowite zaćmienie księżyca. Wtedy na tą godzinę -półtorej magowie wody tracą moc. Jest tak, ponieważ księżyc panuje nad prądami morskimi. Wtedy jest nastawiony na wolę innych magów.Nie bał się, co może się zdarzyć bez magii. Wiedział, że nic mu nie grozi choć był bezbronny. Sebastian nie mógł zasnąć. Wyszedł na zewnątrz. Na ciemnym niebie dostrzegł dziwne zjawisko. Księżyc zaczął znikać!W jego ciało wnikło więcej mocy. Czuł się teraz wspaniale. Jego ciało ogarnął pomarańczowy ogień, to było coś w rodzaju świecącej aury wokół jego ciała. Wrócił do środka. Szukał teraz tylko jednej osoby;osoby, która naprawdę go wkurzała podczas treningów-Sidney Clearwater.

                                 ***
Nikt teraz nie mógł go powstrzymać.W końcu znalazł pokój osoby, której szukał.Zapukał 3 razy robiąc krótkie przerwy.Ten dźwięk przeraził maga wody.
-Kto tam?-Starał się ukryć strach,który nawet słychać było w jego głosie.
-Sebastian.Wpuść mnie.-Miał obojętny ton głosu.Sid mu nie odpowiedział więc czarnowłosy powtórzył jeszcze 2 razy, aby go wpuścił do pokoju,jednak znowu zapadła cisza.To wkurzyło maga ognia i wszedł do pokoju rozwalając drzwi.
-Chyba coś mówiłem!!!Głuchy jesteś?!
-Uspokój się Sebastian.Złość piękności szkodzi.-Starał uspokoić maga ognia swoimi żartami, ale mu nie wyszło sądząc po minie Sebastiana.Jego ręce zaczęły się palić ogniem.Z szybkością podszedł do Sida i dał mu z pięści w twarz tak że wyleciał przez okno.Ruszył za nim.Czerwonoooki pierwszy raz się tak zachowywał.Sid miał już w niektórych miejscach oparzenia oraz rany cięte przez zaostrzone pale ognia, które leciały w jego stronę.
-Ale ty jesteś słaby. Nie wiesz co to prawdziwa magia.-Atakujący drwił ze swej ofiary.Niebieskooki ledwo oddychał.Modlił się w duchu, aby w końcu ujrzeć chociaż mały strumień światła księżyca.Póki, co żaden mag nie miał wpływu na ciała niebieskie, ale to się mogło zmienić.Z ust jak i z nosa Sida ciekła krew.Leciała małymi stróżkami kapiąc na ziemię.Co jakiś czas wycierał ze swej twarzy rękawem tą czerwoną wodę (mój pomysł. Merida102 wie).W końcu zaćmienie księżyca dobiegło końcowi. Sebastian zaczął tracić moc.Natomiast Sid wracał już do normy.Uzdrowił siebie i już nie tracił krwi i nie miał ran oraz oparzeń.Ognista aura rozpłynęła się w księżycowym świetle a mag ognia stracił przytomność.Niebieskooki zawiadomił Rose i dziewczyna zabrała go do siebie.Sid znowu miał wolną chatę(i zrobi imprezę i zaprosi Daphne XD).


Czy tylko ja już mam dość tej przeklętej szkoły?! Cały czas na lekcjach u mnie nauczyciele gadają o egzaminie gimnazjalnym!!!Czy oni nie rozumieją, że tak mnie bardziej stresują?!Jestem też smutna i wkurzona,bo na wycieczce do Warszawy nie pojadę do galerii i nie zerknę do Empiku *płacz *


5 komentarzy:

  1. Ja z tobą pogadam na temat długości rozdziału bo tak to być nie może. Fabuła dobra mogłabyś to trochę bardziej rozwinąć ale teraz będę szczera i powiem co o tym sądzę:nie wyszło Ci. Wszystkiego było mało, mało opisów mało dialogów. Mogłabyś się bardziej postarać, stać Cię na więcej.
    Pozdrawiam ( twój osobisty krytyk )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy to znaczy, że dostanę w łeb? Ale ja nie chcę! Naucz mnie pisać te opisy, bo ja z nimi leżę. Dobrze o tym wiesz. A jeszcze im bliżej nocki to ja jestem zmęczona umysłowo. Więcej grzechów nie pamiętam i za wszystkie żałuję.

      Usuń
  2. I znowu dostali po mordach xD.
    Rzeczywiście, rozdział dość krótki, postaraj się mistrzu, aby następny był dłuższy.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się.I tak już za to dostałam.Kiedy coś planuje to mi nic nie wychodzi. Muszę wrócić do spontaniczniczności.Również pozdrawiam i czekam na wyjazd do parku z SnK.

      Usuń
  3. Dlaczego taki krótki ? Ale dobra mam jeszcze dwa rozdziały xD Mogę powiedzieć, że ten rozdział ma wiele emocji i cieszę się, ze Seba wreszcie dołożył Sidowi :) Och tak niech będzie zabawa w te szare dni ! Ja też nie mogę ze szkoły... cały czas pytam lub kartkówki i niestety ja za rok też będę miała egzaminy... dobra koniec gadania o szkole ! A empiku nie trawię... jak ja byłam na wycieczce prawie nie posiadali żadnej mangi !! Niech ich szlag !

    OdpowiedzUsuń