piątek, 23 grudnia 2016

ROZDZIAŁ 36

Dam spokój na razie z Sebastianem i Rose,oni mnie nie lubią :(. Mnie z opowiadania lubi..........................nie wiem kto lubi. Sorry,że trochę wariuję,ale zaraz Boże Narodzenie i spotkania z rodziną. Dzisiaj wracam do Phantomhive.


                                                       
                                                                      ***
Statek wypływał z portu o 12. Mimo,że zostało jeszcze z 10 godzin do podróży to dziewczyna biegała po pokoju jak szalona. Od szafy do torby,od torby do szafy...i tak w kółko. Nie wiedziała co wziąć ze sobą,a co gorsza jak się ubrać na egzamin. Może to będzie tylko teoria, a może praktyka. Wiadomo,że słynna Phantomhive nie stawi się na egzaminie w piżamie! To by była hańba! Z szafy wyjęła kilka par rurek i ze dwie pary spodenek. Dołączyła jeszcze do tego białą koszulę czarną spódnicę,bluzę,koszulki oraz topy. Oczywiście nie zapomniała o bieliźnie i piżamie.
Jak będziesz mi się grzebał w torbie to zabiję...nie...gorzej...najpierw...najpierw...zgwałcić...zabić i wykastrować.
Jednak szybko pozbyła się tych morderczych myśli,gdyż to by było nierealne z jej strony.Zamiast tego cicho chichotała pod nosem ze swych nikczemnych myśli. Niedługo jeszcze będzie tak zła jak istota piekielna.Wróć!Co ona sobie pomyślała!?Istota piekielna?..Demon?...Nigdy nie widziała siebie takiej.Była zwykłą dziewczyną...ale dla Claude'a znaczyła inaczej niż słaby człowiek.Każdy człowiek ma w sobie inne uczucia oraz nastawienie do świata. Zastanawiało go to jak dziewczyna widzi przyszłość?Czy wciąż chce się zemścić na Sebastianie?Ma ochotę na pomszczenie Ciela?Wiedział,że mag ognia coraz więcej będzie umieć o swoim żywiole,ale nawet początkujący mag umie już wytworzyć ogień.Dlatego właśnie nie może go zabić.Aby dopiąć swego celu chce się udać do wyższej szkoły dla łowców...ale czy tylko dlatego?Ma inny cel?Ludzie czasami są niezdecydowani albo podejmują pochopne decyzje.Więc dlaczego zawarła pakt z nim? To pytanie gościło w jego demonicznym umyśle odkąd poznał Shell.

***
Byli już w porcie. Statek miał za kilka minut odpłynąć.
-Na pewno chcesz ze mną płynąć? - Mogli zdemaskować jego tożsamość.
-Na pewno Shell. Chodźmy już, bo zaraz odpłynie. -Weszli schodami na pokład. Statek był bardzo nowoczesny. Przypominał jacht dla mniej więcej 100 osób. Na szczycie maszyny wisiała antena. Zapewne służyła do różnego rodzaju połączeń radiowych załogi z innymi statkami. Rozbrzmiał dzwonek na pokładzie i liny mocujące odczepiono od lądu. Śruby zaczęły się obracać i ziemię widziano coraz dalej. Stała przy bariece na pokładzie patrząc na oddalający się port. Westchnęła i odniosła swoje bagaże do kajuty, którą dla niej przydzielono. Chyba ona była tutaj osobą o najwyższym statusie społecznym. Reszta to sami urzędnicy. Otworzyła drzwi i weszła do pokoju.
Miała ogromne łóżko, które z każdej strony miało szafkę nocną, na której stała lampka. Ściany miały odcień turkusowy. Meble i podłoga były wykonane z drewna o jasno brązowym kolorze. Po prawej stronie łóżka miała ogromne okno od sufitu do podłogi. Za szybą miała widok na morze po którym płynęła. Dla prywatności mogła w każdej chwili opuścić roletę,co było przydatne. Nad głową miała żyrandol ozdobiony małymi kryształkami o białych i niebieskich kolorach. Rozpakowała walizkę i ubrania schowała do szafy. Miała też jeszcze własną łazienkę pod ręką, ale na razie nie miała potrzeby tam iść. Wyszła z kajuty na pokład. Morski wiatr rozwiewał jej krótkie włosy i grzywka zasłaniała jej oczy. Oczy, które wiele skrywały. Przyglądał się dziewczynie myśląc co teraz zaprząta jej umysł.
-Czemu chcesz ze mną tam być? - Przerwała ciszę, która panowała między nimi.
-Ponieważ chcę być dla ciebie wsparciem,sama nie dasz rady. - Odpowiedział szczerze. Shell nic nie powiedziała tylko poszła przed siebie.
Czy on uważa, że jestem słaba?! Myli się! Ja nigdy nie czułam się słaba. Nie istnieje coś takiego jak słabość...jest litość...
Zjadła kolację przyrządzoną przez kuchnię pokładową. Jednak jej zdaniem Claude lepiej gotował,choć jedzenie byłoby zjadliwe. Po zjedzeniu wróciła do pokoju i wzięła ze sobą piżamę oraz ręcznik. Otworzyła drzwi do łazienki i weszła do wanny ze srebrnymi zdobieniami. Tego jej było trzeba...gorąca kąpiel. W białych kafelkach odbijała się jej twarz, która wyrażała spokój. Gdy woda miała już za niską temperaturę, Shell wyszła z wody i owinęła się w ręcznik wycierając swe ciało. Na suchą skórę ubrała białą koszulę nocną, która sięgała do kolan. Rękawy miała za łokcie. Mokry ręcznik powiesiła na drzwiach od łazienki. Cały czas milczała, nie wiedziała o czym rozmawiać. Zerknęła na zegarek leżący na szafce nocnej, który nosiła na ręce...
21. Rejs trwał 2 dni. Jeszcze tylko jedna noc, a potem w końcu twarda ziemia. Jednak ta twarda ziemia znaczyła, że musi się pojawić w szkole na egzaminie wstępnym. Zamknęła oczy myśląc,że sen ją ogarnie. Tymczasem demon zdjął frak i powiesił go na fotelu. Zawisł tuż nad dziewczyną przyglądając się jej twarzy. Delikatnie dotknął jej ust swymi ustami.
-...nie mam ochoty na takie rzeczy - Powiedziała gdy oderwał swe usta.
-Dotknął niczego cię nie zmuszam. - Czule objął Phantomhive dając dla niej poczucie bezpieczeństwa. Ramiona snu również ją otuliły i zasnęła. Spojrzał z ukosa na śpiącą twarz Shell. Lekko się uśmiechnął i przykrył dziewczynę kołdrą. Przez całą noc nie zmrużył oka tylko patrzył na dziewczynę wyobrażając sobie przyszłośc...przyszłość przy jej boku.


Znowu krótkie! Ahhh...jest już, co jest. Jutro Wigilia Bożego Narodzenia. Życzę tym, co świętują wszystkiego dobrego,ciepłej atmosfery rodzinnej, uśmiechu. Dostańcie swoje wymarzone prezenty od Mikołaja. Dla tych, co nie świętują teraz życzę dobrego odpoczynku i również wszystkiego dobrego. Na koniec dam mój wypiek:

Kto zostawi komentarz ma zarezerwowany pierniczek ode mnie ^^ 🍪🍪🍪
Jeszcze raz wszystkim dobrych świąt!
Odezwę się gdzieś tak 27-28 grudnia.
:*

6 komentarzy:

  1. Hej to twoja Merida, której się nie chce logować na konto xD
    Pełno tu błędów językowych, autokorekta też widzę swoje zrobiła, ale nie jest tak tragicznie POZA TYM ŻE KRÓTKIE ( ale i tak ich nie lubię więc nie się nie stało xD)
    Życzę Ci D. Wesołych i radosnych Świąt po raz setny bo kto mi zabroni, pozdrowionka ;*

    A i zgłaszam się po pierniczka xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej ty leniu. Błędy są, bo wiadomo, że ja taki buntownik i piszę w nocy rozdziały. Tokyo Ghoul bez cenzury z angielskimi napisami. Obejrzę jeden odcinek z Julianem. Choć jak włączy swoje gry horror to podejrzewam, że polegnę. Dostaniesz pierniczka dostaniesz. Ubłagałaś mnie.
    Pozdrawiam i również życzę wesołych świąt!
    :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że nadrobiłam wszystkie rozdziały.Naprawdę się rozkręca, jestem ciekawa co dalej... Rezerwuję sobie piernika jeśli jeszcze został.A wracając chcę jeszcze więcej limonów!Jej staję się coraz bardziej zboczona... już głupieję.Moją ulubioną parą jest SidxDaphne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham trzymać w niepewności hihi. Pierniki jeszcze są, body Julcio(kuzyn made in Germany)ich nie zeżarł,ale pobrudził mi dakimakurę czekoladą :(. Limony jeszcze będą, szczerze to ja sama wpadłam chyba na ten pomysł. Najwyżej Merida102 mi pomogła. I limonek SidxDaphne to nasze wspólne dzieło. Nie bez powodu przeczytałam całe 50 Twarzy Greya. Czasem biorę z tegorocznych inspirację XD.

      Usuń
  4. Niech Shell i Claude zrobią tą słynną pozę z Titanica: http://www.trbimg.com/img-56b2309a/turbine/ct-kate-winslet-titanic-rose-jack-20160203 xD.
    Ten rozdział, aż przypomina iż niedługo Book of Atlantic, nie mogę się doczekać, a ty mistrzu?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. I tekst Shell :
    Klaudiuszu! Ja latam!
    26 SID dał całą piosenkę do openingu Book of Atlantic. W następnym rozdziale dam link do niej. Book of Atlantic wyjdzie 21 stycznia, czyli już niedługo. Chyba będę wtedy mieć ferie o ile się nie mylę. Jak dadzą pierwszy odcinek to nie czekam na tłumaczenie tylko oglądam i będę się domyślać co mówią XD.
    Pozdrawiam mistrzu :*

    OdpowiedzUsuń