Co się ze mną dzieje?! Drugi rozdział w ciągu dnia?! Niemożliwe!!! Jeszcze nigdy w życiu nie miałam czegoś takiego... Dziwne...
***
Minął dzień od zniknięcia Rose.Sebastiana to zaczęło niepokoić. Coś tu nie pasuje.Ale nie wiedział gdzie przebywa i co się z nią dzieje.
-Wiesz może gdzie jest Rose?-Już nie dał rady wytrzymać psychicznie.
-Nie wiem... A co zakochany jesteś?-Do jego zachowania powrócił ten sarkazm.
-T-to nie tak... Muszę z nią porozmawiać i tyle. -Lekko się zarumienił,co zauważył Sid.
-Ojjj nie bój się Romeo swoi uczuć do Julii.-Miał z tego ubaw.Nie odzywali już się do siebie przez resztę dnia. Nadszedł wieczór i Sid poszedł uczyć się w swoim pokoju do sesji.Wkrótce zasnął,a za poduszkę posłużyła mu encyklopedia zdrowia.Sebastian zastanawiał się nad poszukiwaniami Rose.Obmyślał plan w swym pokoju.
***
Godzina 22...do dzieła.Cicho wyszedł z pokoju i zakradł się na arenę. Nikt go nie nakrył.Zaczął myśleć o Rose.Po upływie kilku minut znikł pozostawiając po sobie małą iskierkę,która zaraz znikła w mroku nocy.Można więc rzecz że jego plan ucieczki wypalił.Teraz tylko znaleźć Rose...
***
Tym razem przewidział kiedy wyląduje i obyło się bez żadnych stłuczeń.Znalazł się na jakiejś polanie.Była noc i wyglądała magiczne w świetle księżyca. Usłyszał odgłosy walki i popędził w ich kierunku. Był bardzo szybki. Zobaczył stwory ciemności atakujących Rose.Dziewczyna była sama i ledwo dawała radę.Przed jej stopami stanęła ściana ognia. Spojrzała na swego obrońcę i się zdziwiła.
-SEBASTIAN?! Co ty tu robisz?!
-Potem ci wytłumaczę...na razie trzeba się ich pozbyć... -Wiedział,że będzie ciężko jej to wszystko wytłumaczyć...
Zaczęła się walka. Ze ściany uformowała się kula ognia, która z każdą chwilą rosła.Za pomocą rąk mag ognia nią sterował.
-ODSUŃ SIĘ!!!
Stanęła w bezpiecznej odległości od niego tak by mógł przeprowadzić atak.
Kula wybuchła tym samym spalając na popiół przeciwników.Walka dobiegła końca.
-Teraz mi to wytłumacz...-Jeśli coś można tu powiedzieć o Rose,to to że walczy do końca.
-Ehhh...Szukałem cię...
-Dlaczego?
-Bo znikłaś i się martwiłem...
-Znikłam dlatego, że to ty się przeteleportowałeś.
-Aha...Wiesz... Szukałem cię też z innego powodu... -Trochę zaczął się denerwować.
-Z jakiego powodu?
-Muszę o czymś z tobą porozmawiać...
-W takim razie zamieniam się w słuch...
-B-bo widzisz...wtedy kiedy ty mnie pocałowałaś...
-...
-...ehhh....nie będę przedłużał...powiem to jasno i wyraźnie.
-Co powiesz?-Była ciekawa,co takiego on jej powie.Czarnowłosy wziął głęboki wdech.
***
-Rose...-Był naprzeciwko niej...Można powiedzieć, że aż za blisko.
-Słucham...
-Wiem,że ciężko to ująć ale... Kocham cię... -Nie zdążyła odpowiedzieć,bo wbił się w jej usta.Po chwili się odsunął.Był zdziwiony swoim czynem.-Emmm...to znaczy.... Ja...-nie zdążył dokończyć, ponieważ ona położyła na jego wargach palec wskazujący prawej ręki.
-Nie tłumacz się...... Ja też cię kocham... -To samo zrobiła co on,ale tym razem współpracowali ze sobą .-Wracajmy już...
Musieli wracać czym prędzej, bo już nadchodził świt.Tym razem to Rose otworzyła portal i trafili do domu.Na szczęście Sid wciąż spał.
-Uff...myślałem już, że mnie złapie...
-Nie idziesz spać?
-I tak niedługo bym wstał...Nie ma już sensu..
Byli w salonie. Niespodziewanie przytuliła się do niego. Po kilku chwilach objął jej plecy i zatopił twarz w jej włosach.Ona już zasnęła z lekkim uśmiechem na twarzy. Niedługo potem Sebastiana też zmorzył sen i zamknął oczy ciesząc się,że w końcu znalazł kogoś na kim mu zależy i jest w stanie zrobić wszystko aby tylko ta osoba była bezpieczna.Po raz pierwszy kogoś pokochał.To była prawdziwa miłość. Mimo iż kiedyś uznawał się za demona nie uwierzyłby teraz tej scenie... Uznałyby to za bzdurę...albowiem demonom nie przystoi mieć żadnych emocji ani uczuć... Ale teraz jest zupełnie kimś innym... Stał się niezależny...wolny...mógł już kochać...nienawidzić...to właśnie była najbardziej korzystna cecha bycia kimś innym niż demonem.
Rozdział pisany przy piosenkach:
-When You're Gone
-Psalm dla ciebie
-What's left of me
Normalnie to uczepiłabym się długości ale jak dodałaś dwa rozdziały w ciągu dnia to już nie będę się czepiać o długości. Rozdziały dobre. To by było na tyle. Czekam na następny
OdpowiedzUsuńJakie to wyznanie było słodkie ^^.
OdpowiedzUsuńSuper rozdział.
No pewnie że słodkie ^^.Jeszcze mnóstwo pracy przede mną ale dam radę. Czytam też przy okazji Czarną Różę Demona i powiem że nawet fajne.Pozdrawiam mistrzu
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńHejka kochana ! Rozdział jak to zwykle świetny <3 Jej Sebciu jakie wyznanie <3 A gdzie jest Shirley ??? Ja także czytam Czarną Różę Demona i Akumę Hantę <3 <3 <3 Czekam na next pozdrawiam :D
OdpowiedzUsuń