piątek, 17 czerwca 2016

ROZDZIAŁ XVI

Piątek... Piąteczek...Piątunio!!!
Pozdrawiam serdecznie wszystkich i zapraszam do czytania :)

                                   ***
W pokoju maga wody panował istny bałagan.Szafa z ubraniami ledwo się zamykała,łóżko nie pościelone a na biurku piętrzyła się sterta kubków po kawie. Sid nie mógł wytrzymać dnia bez kawy. Obok łóżka leżała księga magii,którą studiował.Nawet jeśli zabrał się za sprzątanie to po kilku godzinach powracał nieład.Ostatnio przybyło trochę książek...studiował medycynę i ostatnio miał sesję.Teraz czekał na wyniki.


                                  ***
Jak nie zdam to zabiję tego kto mnie pierwszy zobaczy.Był pod wpływem strachu,że nie zda...a co jeśli zabraknie mu jednego punktu?To naprawdę wkurza.(sama tak mam).Po 2 godzinach przyszły pocztą wyniki. Odrazu rozerwał kopertę i zabrał się za sprawdzanie wyników... Zamurowało go.Aby zdać można stracić maksymalnie 5 punktów. 34/40-taki był jego wynik.Na jego twarzy pojawił się face plam.Chciał wyżyć tą złość,którą w sobie miał z powodu nie otrzymania zadowalającego wyniku.Od tej pory nie wychodził z pokoju. Nie chciał nikogo zabić.


                                 ***
-DZIEŃ DOBRY!!! -Do jego pokoju wpadł wyspany mag ognia. (takie wejście smoka).Na twarzy czarnowłosego gościł optymistyczny uśmiech. Ale niestety nasz student miał inny wyraz twarzy. Był ponury.Spojrzał morderczo na gościa.
-PUKA SIĘ... -Jego głos brzmiał inaczej niż zwykle. Teraz miał w sobie nutkę gniewu zamiast sarkazmu.Sebastian nie spodziewał się takiej reakcji.
-Wszystko dobrze? -Chciał wiedzieć dlaczego Sid tak się zachowuje.
-Możesz wyjść? Chyba, że chcesz być ponabijany lodem.
Nie miał ochoty bardziej się denerwować, nie chciał się na nim wyżywać...chyba że sam o to się prosi.
-.....nie słyszałeś!? -Tym razem sytuacja stawała się coraz bardziej nieciekawa.Lada chwilą Sebastian mógł dostać od niego z wody.
-...dobra...Kiedy trening? -Czarnowłosy spytał się tuż przed opuszczeniem jego pokoju.
-Za godzinę o 13.Arena...nie spóźnij się... -Starał się być lakoniczny.I mu to wychodziło. Sebastian opuścił jego królestwo zostawiając jego władcę samego.  


                                   ***
12:55...za pięć minut trening. Uczeń(Seba szkoda, że nie masz mundurku)czekał na nauczyciela.
Zjawił się dokładnie o 13.Bez zapowiedzi dostał wodnym biczem w twarz.
-Może byś mnie uprzedził?!-Rozcierał na swej twarzy obolałe miejsce. Za taką odpowiedź związał jego nogi lodową liną i pociągając za nią powalił z ogromnym hukiem Sebastiana na plecy.
-Na polu walki nie ma czasu na gadanie...Zrozumiano?-Tym razem nie odpuszczał i nie miał zamiaru okazywać mu litości. Miał ku temu powody:
1.Wszedł do jego pokoju bez płukania.
2.Wkurzał go jeszcze bardziej niż przedtem.
3.Taki był program nauczania... Sam też tak miał.
Uczeń szybko wstał i zaczął atakować ognistymi kulami.Sid je rozwalał rękami otoczonymi wodą...Ale w końcu rękawice się zmarnowały i pierwszy raz dostał.Sam był tym zdziwiony. Na jego prawym ramieniu pojawiło się oparzenie,które z każdą chwilą dawało o sobie znaki.Ból stawał się coraz bardziej uciążliwy.Ale Sebastian nie poprzestawał.Wokół poszkodowanego zaświecił się krąg z ognia,który z każdą chwilą się zmniejszał sprawiając coraz mniejszą przestrzeń do ucieczki przeciwnika.Gdy dzieliły Sida milimetry od kręgu on znikł...W miejscu gdzie stał uczeń pojawił się ogień, który zasłonił go.Gdy znikł ogień Sebastian również znikł.







10 komentarzy:

  1. No ładnie ;) Pięknie opisana walka. Nie mogłam się doczekać tego rozdziału. A był świetny. Ciekawe gdzie się przenieśli... Nie zostaje mi nic innego jak czekać na next ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa czekaj hihihi. Tęsknię Niemko...Kiedy wracasz??? A jedno ważne pytanie :Jak z długością rozdziału?

      Usuń
    2. To Niemko to sobie wypraszam, jestem tu tylko tydzień XD A i będę w sobotę wieczorem. Rozdział... rozdział w z długością... dobry, ale ja zawsze powiem że mógłby być dłuższy.
      PS.Nadal polsat ;)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. A i jeszcze powinno być moim zdaniem że rękawice się zużyły a nie zmarnowały, masz dużo tego typu błędów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Wodny bicz w twarz! xD
    Już sobie wyobrażam Sebastiana w mundurku...he he.

    Świetny post mistrzu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak plusnąć w twarz XD...I jeszcze mundurek mokry XD Dzięki mistrzu

      Usuń
  5. Sebcio już niedługo najpotężniejszy magik oto chodzi <3 Mi by się rano ptzydał taki chlust wody ;) Rozdział świetny i fajnie, że dłuższy :D Czekam na next ty niedobry polsacie no bo jak można kończyć na takim momencie ??? Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahhh jestem podła ale to tylko motywuje was do czekania hihihi.A Polsat to dla mnie komplement.

      Usuń