środa, 8 czerwca 2016

ROZDZIAŁ XV

Dzień dobry...NIE PSTRYKAMY DŁUGOPISAMI!!!Żartuję :).Zostałam zaszantażowana przez Meridę i teraz normalnie patrzy co ja tam skrobię....ktoś mi pomoże???


                                        ***
Zza krzaków wyłoniła się chuda postać ubrana w czerń.Miała złote oczy...Claude Faustus.Na pewno. Od kilku dni zbiegł z piekła bez pozwolenia szatana-głównego zarządcy.To przez niejakiego Sebastiana Michaelisa trafił do pierdla.Musiał pomścić swą niewolę spędzoną w areszcie. Przez chwilę rozglądał się...kaptur z jego głowy.Ukazałały się czarne włosy. Upewnił się czy nikogo nie ma.
-Czas działać....-na ziemi gdzie stał pojawił się pentagram i zabłysnął.Otworzył się portal i wypadła z niego Shirley.

                             ***
Była noc...tak jak zawsze lśnił księżyc i gwiazdy ale dzisiaj tak nie było.Dominowały szare chmury przyćmiewające światło tych ciał niebieskich. W głowie bruneta był istny zament i strach.

                               ***
-Sebastian skup się! -Jego wujek poddawał go treningowi wytrzymałościowemu.Polegał on głównie na ataku przeciwników jak i również obrony przed ciosem.Popełni błąd-oberwie podwójną siłą swego ataku.To było trudne dla 16-latka(teraz ma 23 lata).
-Nie dam rady! -Nastolatek się poddawał nie mógł dłużej wytrzymać tego survivala.
-Dasz radę!...Jesteś demonem!!! -Wujek dopingował poddającego się.Obraz się zatrzymał.
-NIE JESTEM!!!!! -Otworzył szeroko oczy i siadając na materacu wykrzyknął te słowa najgłośniej jak tylko potrafił.Obudził tym samym Rose i Sida.

                                      ***
W pokoju stało tym razem łóżko piętrowe. To przez decyzję pewnego maga wody. Sebastian wyróżnił oczami na ten widok. Czemu traktują go jak dziecko?! Ma 23 lata a nie 5!
-Złość szkodzi urodzie...-Sid widząc minę czarnowłosego chciał trochę go uspokoić. Wiedział,że jak jakiś mag się wkurzy to może zrobić z miejsca istną perzynę.Ale w końcu 3/4 gniewu opóściło czerwonoookiego dzięki czarodziejce Wiatru-Rosaline May.
-Nie warto się denerwować...Poza tym jak to zrobisz będzie dużo sprzątania. -Ona również znała konsekwencje gniewu maga.
-.....może i masz rację... -Uległ słowom dziewczyny.
-Rose śpisz na dole... -Wskazał łóżko na dole.
Mag wody poszedł do swego pokoju,a Sebastian położył się na górze i odrazu  zasnął....tak samo zrobiła dziewczyna.


Z góry sorry za błędy ale pisałam na komie i szybko stukałam w klawiaturę. Liczę na komentarz drogi czytelniku ;)
       

6 komentarzy:

  1. A szkoda że sobie poszłam w trakcie jak to pisałaś bo długość rozdziału woła o pomstę do nieba. A tak w ogóle to nie był szantaż tylko prośba XD. Powiem tylko tyle: Czekam na next :)
    i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżby??Nie trzeba było iść na paintball to byś zobaczyła mnie przy pracy

      Usuń
  2. Rozdział świetny <3 ale dlaczego taki krótki??????? Jej Claude <3 Zemsta jakie to piękne słowo <3 Czekam na next pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja to dopracuję albo poprawiony rozdział napiszę... Ale jestem bardziej za pierwszą opcją.

      Usuń
  3. Masz komentarz mistrzu.
    Rozdział jak zawsze świetny.

    OdpowiedzUsuń