środa, 1 czerwca 2016

ROZDZAŁ XIV

Dzień dziecka dzień dziecka weselą się się niech dziś wszystkim dzieciom słoneczko zaświeci!!!Przyjemnego czytania :)
INFO:W tym rozdziale będzie mało Seby jednak radze przeczytać(chyba,że nie wytrzymasz bez Sebka to go zawołam XD). Następne rozdziały będą nawiązywać do poprzednich więc lesen Sie bitte(niemieki XD). Nie przedłużając zaczynajmy.
                                                               


                                                                               ***
 W mieście nie było takiego zgiełku jak zwykle...może dlatego,że było gorąco i nie chciało się nikomu wychodzić z domów.Na placu stał większy budynek..coś w rodzaju kościoła,ale to nie był kościół.Miał wysoką wieżę.Gdy na nią się wejdzie widzisz cały teren aż do horyzontu...tą rzeczą szczyciła się wioska.Niegdyś prowadzono wojna i był tu punkt do obserwacji oraz siedziba dowódców.Teraz było inaczej.Mieszkał tu najpotężniejszy mag z okolicy...był również czymś w rodzaju hrabi ale nie było tego po nim zbytnio widać.Zawsze był gotów pomóc i wysłuchać czyichś żali...był jak Ojciec.Wszyscy przychodzili do niego,gdy oczekiwali rady...wsparcia...dzisiaj przyszła kolejna na Sida....ale on chciał porozmawiać o Sebastianie.Podszedł do ogromnych drzwi i zakołatał kołatką.Po chwili w drzwiach pojawił się pewien mężczyzna(zdjęcie)











Miał an imię Ghazan(czyt.Gazan). Kiedyś był groźnym przestępcą,ale po jakimś czasie się nawrócił(że tak powiem) i powstrzymał swoich kolegów przestępców.W jaki sposób?Jest magiem ziemi oraz panuje nad lawą to czyni go najpotężniejszym magiem ziemi na świcie. Nawet główne władze boją się z nim walczyć myśląc,że obróci w ruinę ich pałacyki za pomocą lawy....mylą się....to dobry człowiek,który panował nad swymi negatywnymi emocjami....pałał gniew tylko wtedy gdy już nie miał wyjścia...nie zabijał dla rozrywki ani nikogo nie więził....nawet gdy już nie dał rady wytrzymać emocjonalnie i musiał kogoś zdetronizować to nie mógł tego zrobić....mógł najwyżej dać upomnienie.
-Sidney?...To ty?-mag lawy był zdziwiony jego przybyciem tutaj.
-Tak to ja...Miło znów cię widzieć Ghazanie.-mag wody uśmiechnął się do Ojca.-Przyszedłem w pewnej sprawie...czy mógłbym wejść?
-Proszę....zapraszam...jestem gotów cię wysłuchać...-długowłosy rzadko kiedy z nim rozmawiał bowiem aSid nie miał problemów takich co inni..Gdy znaleźli się w salonie zaczął mag wody swą opowiastkę.
-Jak dobrze wiesz Ghazanie na świecie nie ma magów ognia...jednak ja znalazłem pewnego...Na początku uważał się za demona ale to tylko uknuta przez jego bliskich opowiastka...Nie znali oni potęgi ognia...Dlatego pytam się ciebie....Jak on ma opanować magię ognia skoro jest tylko on na świcie z tego żywiołu?
-Hmmmm....To prawda nie ma magów ognia na świcie...niektórzy myśleli,że już nie powrócą...Czasem nie znamy prawdy o nas samych...Jeśli chodzi o naukę magii to ja sam musiałem się uczyć jak tkać lawę ten tak samo musi zrobić...Innego wyjścia nie widzę...nawet szkoły magii nie pomogą....Przyprowadź go jutro do mnie to z nim porozmawiam...-jeśli chciał pomóc dla świeżo upieczonego maga musiał wiedzieć coś o nim i go poznać...to było według maga ziemi najważniejsze.
-Oczywiście...jeśli pozwolisz wrócę już...Do zobaczenia Ghazanie...
-Do zobaczenia...-Sid skierował się do wyjścia a gdy już znalazł się na dworze udał się do domu.Musiał porozmawiać z Sebastianem o jutrzejszym dniu...
Farciarz...ominą go treningi....ale jak wróci to mu dam taki wycisk...chyba że Ghazan nie pozwoli


                                                                         ***

W domu jak to w domu jest normalnie.Czytał właśnie księgę magii wody.Przypominał sobie właśnie niektóre ataki.Udał się nad wodę aby przejść z praktyki do taktyki.Ułożyła na kamieniu otwartą księgę,która mówiła jak wykonać wodne ręce.Zabrał się do pracy..Wiedział,że to jest trudne,ale co to dla niego.Woda w rzecze,która spokojnie płynęła przybrała teraz na sile i zaczęła falować.Uniósł ręce i przed nim stanął wysoki słup wody.Musiał być skupiony...nie mógł się niczego bać bo jeden niewłaściwy ruch a wywoła tsunami.Uformował z słupa dwie olbrzymi ręce.Dłonie były nieco zamarznięte aby wzmocnić atak.Zaczął poruszać swoja lewą rękę...ta wodna też się poruszyła.Przećwiczył jeszcze siłę uderzenia.Była dobra...Teraz tylko pytanie jak to zatrzymać?Jak sprawić aby te ręce znikły?Nie mógł spanikować bo ręce by się rozpadły i ostry lód by go zabił......Zerknął z ukosa na treść jak sprawić by wszystko co stworzył znikło....JEST!!!Wziął głęboki wdech i skierował swe wodne ręce do źródła wody,potem potem opuścił w dół ręce i znikły wracając do wody.Wszystko było znów normalne.Odetchnął z ulgą.Wziął księgę i udał się do domu,aby odpocząć po tym treningu...nie wiedział,że ktoś uciekł z więzienia i go obserwował nad jeziorem....



Hihihi jestem podła....przerywam w takim momencie...hihihihiśmieję się jak Undertaker....Niektórzy pewnie znają Ghazana z The Legend of Korra..to jest mój ulubiony antagonista 3 sezonu i postanowiła że zrobię go tu takiego dobrego...A wy co o nim sądzicie? ;)

6 komentarzy:

  1. Rozdział świetny, już nie mogę się doczekać następnego :). Brak Seby mi zupełnie nie przeszkadza, czasami trzeba robić rozdziały bez udziału głównej postaci, wiesz o co mi chodzi. Co do tego Ojca to ciekawa postać, lubię faceta XD Końcówką mnie zaciekawiłaś... ciekawe jak to rozwiniesz.
    A i jeszcze o momencie kiedy Sid czarował: zdarzało ci się że zamiast rodzaju męskiego jest żeński. A i jeszcze fajnie by było gdybyś dodawała więcej opisów.
    Pozdrawiam i czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za koma :)(i za błąd przy okazji)...Już nie jestem Polsatem?XD...jeśli nie to się ja cieszyć ^^

      Usuń
    2. Oczywiście że nadal jesteś Polsatem ;)

      Usuń
  2. Kochana rozdział po prostu świetny <3 Wcale mi nie brakowało Seby:) Zgadzam się z Merida102 możesz robić bez niego rozdziały ;) Jesteś okropna, że przerywasz w takim momencie ! Wiesz co mam pomysł jakbyś chciała dodać jakąś nową postać np Ryszarda z mangi Król róż ???? Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana rozdział po prostu świetny <3 Wcale mi nie brakowało Seby:) Zgadzam się z Merida102 możesz robić bez niego rozdziały ;) Jesteś okropna, że przerywasz w takim momencie ! Wiesz co mam pomysł jakbyś chciała dodać jakąś nową postać np Ryszarda z mangi Król róż ???? Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń