sobota, 16 kwietnia 2016

ROZDZIAŁ X

Nareszcie...A psik!...Sobota..A psik!!!le za to leniuchuje...wiecie ciepła herbtaka...kocyk..i pisu...

                                                                     ***
-Znam jeszcze kogoś kto pomoże ci się przyzwyczaić...-wciąż była wtulona w niego.(ROZDZIAŁ IX końcówka).
-Kto?-był zaciekawiony.
-..zobaczysz..-puściła go i wyszła z pokoju.Trochę była czerwona,ale mniej niż wcześniej.
Bohater został sam ze swymi myślami.
Co się ze mną dzieje?Nagle się zmieniłem..a może to było cały czas ale nie wiedziałem o tym...o tym kim  jestem...Jeśli chodzi o Rose to...-tu się zatrzymał nie wiedział co powiedzieć...nie wierzył w to co zaczyna do niej czuć...ciężko było mu to zaakceptować.Spojrzał w lustro wiszące na ścinie.
Naprawdę nim nie jestem?Może to sen..złudzenie?
Wyszedł z pokoju i wrócił do salonu.Dziewczyny jeszcze sprzątały.Jednak Rose to szybko załatwiła.Zerwał się wiatr i wszystkie porozrzucane przedmioty były na swym miejscu.
-Dzięki-powiedziała Sydney.Rose kiwnęła głową.
-O!Sebastian jesteś-Rose była zdziwiona.Myślała że nie wyjdzie z pokoju.Myślała,że będzie to dla niego za duży szok.Usiedli na kanapie w salonie.
-Jak ona tu dotarła?
-Wróciłam z zakupów i wparowała do domu..była zdenerwowana...krzyczała.Chodziło o między innymi o ciebie ale także i o Willa..mówiła że wszystkich zniszczy..zabije...doszło w końcu do kłótni...zawołałam pomoc...
-Mogłaś mnie wcześniej powiadomić...
-Nie chciałam cię martwić po tym co tobie powiedziała..
-Skąd to wiesz?-był zdziwiony.
-Od Willa..powiedział,żeby cię nie martwić...mówił,że się zmieniłeś...że jesteś czym innym...To prawda?
-...tak...-Rose położyła swoją rękę na ramieniu i spojrzała na przyjaciółkę.
Jeszcze nie jest w stanie to zaakceptować...potrzebuje czasu...lepiej nie pogrążać go w pytaniach..
Zdawało się dla Sydney,że usłyszała jej ostatnie słowa.Kiwnęła na to głową.
Lepiej wrócę już do siebie...Dziękuję za wszystko...Do zobaczenia-wyszedł z domu Sydney i ruszył spokojnym krokiem do swej ''rezydencji''. Wiał zimny wiatr...była już jesień.Liście tańczyły w małych wirkach..jego kruczoczarne włosy tańczyły na wszystkie strony błyszcząc w świetle księżyca.
Cały czas zastanawiał się nad tym co się wydarzyło u Sydney.Przekroczył próg drzwi.
-Jak dobrze być w domu...A PSIK!!!No błagam...A PSIK!!!-Zimno panujące na dworze zaszkodziło mu i zachorował.Zaparzył sobie herbaty z miodem i cytryną i owinął się ciepłym kocem(jak ja XD).
Kaszlał,miał katar i bóle gardła i zatok.Był zmęczony więc zasnął siedząc w fotelu...

                                                                           ***
Gdy się obudził czuł się nieco lepiej,nie miał już zawrotów głowy.Po ogarnięciu się usłyszał dzwonek w drzwiach. 
Ciekawe kto to może być?-poszedł z ciekawością w stronę drzwi i je otworzył.Stali w nich czarodzieje(Rose i Sid).
-Można?-spytał mężczyzna.
-Jasne..wchodźcie.-Otworzył szerzej drzwi pozwalając im wejść.
-Dzięki-odparła dziewczyna.
Gdy zdjęli kurtki i buty poszli do salonu.
-Ktoś tu jest chory?-powiedział czarodziej wody.Było trochę w tym sarkazmu.
-Nie,bo zdrowy......tak trochę się zaziębiłem...-kichnął
-Na zdrowie-powiedziała dwójka.
-Dziękuję...-wziął chusteczkę i wydmuchał nos
-Pamiętasz jak mówiłam o tej osobie co może jeszcze tobie pomóc oprócz mnie?-Rose.
-Tak...-Sebastian przypomniał sobie o czym mówiła.
-Sydney...-spojrzała na niego.
-Jeśli tak bardzo oczekujesz pomocy to powiedz..sami też musieliśmy się z tym pogodzić,że mamy moc...-mówiąc to dla dla Rose się przypomniało jak to się stało,że jest czarodziejką.Dzięki Sidowi zaakceptowała to.
-..dobrze..chętnie przyjmę waszą pomoc...Od czego zaczynamy?-nasz ''niedemon'' chciał przyjąć każdą pomoc byle tylko zrozumieć to wszystko.
-Najpierw muszę wiedzieć czy jesteś śmiertelny czy nieśmiertelny...-Sid chciał to bardzo wiedzieć zależała od tego reszta.
-Może niech najpierw wyzdrowieje...Zajmę się lekami...-Rose była trochę nadopiekuńcza.
-...zaczynam czuć się jak dziecko..-powiedział nasz znużony Sebek
-..ona taka jest..przyzwyczajaj się..-powiedział to czarodziej szeptem,żeby Rose tego nie usłyszała.
-Co ty tam mówisz?- dziewczyna chciała się odgryźć
-nic..nic..-Sid udawał jak zwykle niewinnego i ten uśmieszek.
-Idę do apteki...mam nadzieję,że sprzedadzą coś mi tam.-Rose powiedziała to tak szybko i wybiegła z domu jak wiatr nie dając zobaczyć gołym okiem jej sylwetki tylko powiew wiatru będący tuż za nią.
-..dobra..-kaszlnął.





A PSIK!! Kolej na postać...A..PSIK!!!


Imię:Charles
Nazwisko: Grey
Rasa:człowiek
Status społeczny:prywatny sekretarz i kamerdyner Królowej Wiktorii


Opisik:
Żywioły,energiczny i wybuchowy mężczyzna o białych włosach,które sięgają do ramion, z tyłu zaś są pasma dłuższe sięgające  za ramiona.Oczy koloru jasnoniebieskiego przysłania roztrzepana grzywka.Ubiera się w biały frak pod którym nosi czarną koszulę.Na jego lewej piersi wisi broszka z profilem Królowej,dowodzi to,że jest kamerdynerem jej.Reszta jego ubioru ma biały kolor.Nosi przy sobie rapier(wyjaśnienie link),bo jak twierdzi walka to dla niego zabawa(Book of Murder odcinek 1). Zdziwił mnie fakt,który przeczytałam w necie cytuje: Pochodzi z tak sławnej rodziny, że na jego cześć nazwano smak herbaty (Earl Grey). Nawet istniej taka legenda,a nawet dwie:Earl Grey.Na koniec Book of Murder zostaje aresztowany..szkoda co nie?Taka fajna postać.Przejdę już do opinii..nie będę przynudzać...Ciekawa to postać..trochę mnie przypomina..bo jak się wkurzę to robię takie rzeczy jak on..w sensie że lubię komuś dopiec...buhahahahahahahaha....A PSIK!!!A PSIK!!A PSIK!!!Ktoś ma chusteczki?

9 komentarzy:

  1. Akurat sobie popijam herbatę Earl Grey.
    Przypadek? Nie sądzę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Czemu tak krótko ?! Pisz proszę trochę dłuższe rozdziały moja BF.
    PS. Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już widzę jak my Ci pomagamy... XD tego lepiej nie będzie publikować XD

      Usuń
    2. HEHEHEHE szykuj się na publikację

      Usuń
  3. Ja teżżż miętową...A PSIK!!!D o jasnej..A PSIK!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam wszystkie rozdziały i są świetne <3 <3 <3 tylko niestety krótkie :( Bardzo fajne opisy postaci :) A właśnie trochę się pogubiłam z postaciami więc mogłabyś to wszystko mi wytłumaczyć ? Czekam na więcej i pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem,że krótkie to mój słaby punkt i nad tym pracuje jeszcze.A z postaciami to też muszę jeszcze dopracować dzięki za przypomnienie i za opinię

      Usuń